Tomasz Wandas, Fronda.pl: Powiedział Pan, że środków na funkcjonowanie biura brakuje a przecież ostatnio w mediach słyszeliśmy, że posłowie mają ogromne pieniądze i wynagrodzenia?

Michał Cieślak (Klub Parlamentarny PiS): Nie, ja powiedziałem, że są ograniczone i nie wszystko, co chciałbym zrobić, jako poseł można zrealizować. Ale skoro wywołał pan ten temat to warto powiedzieć, że każdy poseł otrzymuje na funkcjonowanie biura środki, które wystarczają na wynajęcie biura, zatrudnienie pracownika, opłatę mediów, obsługę księgową, prawnika, zwrot kosztów przejazdu,  ogłoszenia w prasie itp. I to w zasadzie tylko na te działania wystarcza – bardzo trudno znaleźć w tych środkach pieniądze na coś więcej. Ja na przykład mam biuro w jeszcze jednym powiecie ale musiałam je otworzyć z innym posłem żeby się podzielić kosztami.

Wspomniał pan też o pensji posła, niestety muszę sprostować doniesienia medialne w tej sprawie. Poseł zarabia mniej od większości wójtów w Polsce a znacznie więcej od posłów a nawet od Premiera i Prezydenta Kraju zarabiają burmistrzowie, prezesi gminnych spółek wodociągowych, starostowie czy nadleśniczy których w Polsce jest prawie tylu, co posłów, dochodzi również do sytuacji w której Minister Rządu powołuje pracowników którzy zarabiają dużo  więcej od niego  to oczywiście nieliczne przykłady ale pokazujące, że z naszym państwem od dawna jest coś nie tak. Myślę, że obywatele powinni wiedzieć, że wielu posłów rezygnuje z pensji sejmowej na rzecz pensji zawodowej!

To może porozmawiajmy o polityce. Czym jest dla Pana polityka? 

Zastanawiałem się nad tym wiele razy i wie pan doszedłem do przykrych wniosków. W mojej ocenie polityka to często taki twór, który zamiast pomagać to przeszkadza, zamiast łączyć to dzieli. Wiem że to bolesna definicja ale wynika z moich doświadczeń i obserwacji. Dlatego stawiam na osoby na ich warsztat i chęć wspólnego działania w dobrym celu. Polityka dla mnie to działalność pozwalająca pracować dla społeczeństwa i Polski w sposób najbardziej efektywny czyli w zakresie stanowienia dobrego przyjaznego dla ludzi i gospodarki prawa.

Jak Pan oceni ostatnie wydarzenia polityczne – może w kontekście ustawy zaostrzającej  prawo aborcyjne ?

To co się wydarzyło w Polsce w związku z tą ustawą to niesamowite oszustwo polityczne opozycji i środowisk Nowoczesnej i PO. Zacznijmy od tego, że do sejmu trafił projekt ustawy środowisk PRO LIFE oraz ORDO IURIS projekt był obywatelski i zawierał kilkaset tysięcy podpisów. Sejm zgodnie z wcześniejszymi obietnicami w głosowaniu skierował projekt do prac w 3 komisjach. To właśnie w tych komisjach posłowie, eksperci, prawnicy, organizacje społeczne  proponują zmiany dyskutują – to właśnie tu  projekt ewoluuje zmienia się często przyjmuje nowe oblicze. Po pracy w komisji projekt wraca do sejmu a przedstawiciel komisji przedstawia informację jakie zmiany w nim nastąpiły i jakie regulacje wprowadza. Dopiero wtedy sejm podejmuje dalsze decyzje i głosuje „tak lub nie” jeśli „tak” to projekt trafia do dalszej obróbki do senatu i często z kolejnymi poprawkami wraca jeszcze raz do sejmu.

Proszę zwrócić uwagę, że w tym czasie oszukano Polaków i Polki tworząc czarny marsz i informując, że to Rząd i PiS stoi za tymi zmianami.

Jaka jest sama samych posłów z opozycji?

To oczywiście nie wszystko, nieprawdopodobne zdarzenia miały miejsce podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka podczas której poseł PiS zgłosił wniosek o odrzucenie tego projektu  – w tym czasie posłowie PO i Nowoczesnej paraliżując obrady komisji robili wszystko żeby utrzymać projekt w pracach. To niesamowita obłuda wyprowadzić ludzi na ulice, okłamać ich a w finale widząc potencjał do dalszego podziału społeczeństwa i uzysk polityczny działać wbrew  oczekiwaniom społecznym i przeciwnie do głoszonych intencji. To nieetyczne i niemoralne.

A to co miało miejsce w Brukseli?

W tym czasie w Brukseli doszło również do  kolejnego oszczerstwa wobec Polski. W środę 5 października odbyła się debata w Parlamencie Europejskim. Tym razem debata dotyczyła łamania praw kobiet w Polsce – taki zapis znalazł się z harmonogramie prac PE sugerując odbiorcy, że sprawa dotyczy projektu przedstawionego przez Rząd, co oczywiście nie było prawdą. Na tej podstawie w świat poszła kolejna nieprawdziwa i szkodząca Polsce informacja.

Na zakończenie, co chciałby pan powiedzieć swoim wyborcom ?

Zaufajcie nam i dajcie nam czas na naprawę Polski.