Ministerstwo obrony Rosji twierdzi, iż Gruzini porwali sierżanta Aleksandra Głuchowa, który stacjonował w Achalgori w Osetii Północnej. - Nic podobnego – odpowiada gruziński MSZ i publikuje nagranie rozmowy z Rosjaninem.
Ten twierdzi, że zdezerterował z armii. - Zdecydowałem, że sobie tutaj pożyję. O obywatelstwie jeszcze nie myślałem – stwierdził Głuchow. - Wrócę, kiedy będzie spokojnie i kiedy zaczną tam postępować ze wszystkimi po ludzku – mówi o ewentualnym powrocie do ojczyzny.
Radość żołnierza z wolności może nie trwać długo. Rosja nie wybacza zdrajcom ani osobom, które nie zgadzają się z jej autorytarnym reżimem. Niedawno ofiarą „nieznanych sprawców” padł rosyjski adwokat, Stanisław Markiełow. W połowie stycznia zastrzelono w Wiedniu czeczeńskiego uciekiniera, Umara Israiłowa.
sks/Dz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

