"Jako katolik uważam mieszanie się w zbliżającą się walkę wyborczą za niedopuszczalną i zawstydzającą – napisał w mailu do arcybiskupa Wiednia poseł Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) Werner Königshofer. - Szczególnie teraz, kiedy niezliczone przypadki molestowania seksualnego wewnątrz Kościoła katolickiego wychodzą na światło dzienne, powinniście się bardziej zatroszczyć o swoich "gorących braci", pedalstwo w klasztorach i pedofili, zamiast atakować matkę dziesięciorga dzieci, która chroni i wychowała swoje dzieci na porządnych ludzi" – dodał Austriak.
Politykowi chodzi o wypowiedź kard. Christopha Schönborna, który skrytykował kandydatkę FPÖ na prezydenta państwa Barbarę Rosenkranz za to, że broni negacjonistów Holokaustu. - Jeśli ktoś ubiega się o tak wysoki urząd w kraju i stawia w wątpliwość kwestię ustawy zakazującej działalności nazistowskiej i wątpi też w Shoah, to takiej osoby nie mogę wybrać – stwierdził hierarcha.
Barbara Rosenkranz jest żoną byłego członka neonazistowskiej Partii Narodowodemokratycznej, zdelegalizowanej w 1988 roku i matką dziesiątka dzieci. Wszystkie noszą germańskie imiona (Hedda, Ute, Alwine, Sonnhild, Volker, Hildrun, Mechthild, Arne, Horst i Wolf); żadne z nich nie zostało ochrzczone. Obok obecnego prezydenta, socjaldemokraty Heinza Fischera jest jedynym poważnym kandydatem w zbliżających się wyborach prezydenckich (chadecja nie wystawiła swojego kandydata). Sondaże dają jej 24-30 proc. poparcia, Fischerowi – 70-75 proc.
sks/Der Standard
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

