Katolickie pismo „Herald” wychodzi w czterech językach – malajskim, zrozumiałym dla większości obywateli Malezji, a także angielskim, chińskim i tamilskim. Do czasu rozstrzygnięcia, czy słowo „Allah” używane przez redakcję wydania malajskiego dla określenia Boga nie obraża muzułmanów, wydawcy mają zakaz jego publikowania. Ministerstwo spraw wewnętrznych zadecydowało także, że pismo można rozprowadzać tylko w kościołach i z wyraźną adnotacją, że jest przeznaczone jedynie dla chrześcijan.

Redaktor naczelny "Heralda" O. Lawrence Andrewod jest zdziwiony taką decyzją. - To po prostu śmieszne – komentuje postępowanie władz. Dodaje jednak, że zamierza się dostosować do wymogów. Tym bardziej, że zastępca komórki ministerstwa zajmującej się cenzurą zagroził mu dalszymi sankcjami, z pacyfikacją redakcji przez policję włącznie.

sks, Rz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »