Świat, w jakim żyje Poniedziałek musi być zaiste przerażający. Za PiS następowała „iranizacja naszego kraju”, ale za PO wcale nie jest lepiej. - To jest takie pocieszenie jak w tym słynnym żydowskim dowcipie o kozie: że jak ci jest ciasno, to sobie kozę kup. Rzeczywiście, nie mamy w Polsce stanu wrzenia czy wojny ideologicznej. Ale mamy powolne, pełzające ugruntowywanie ultrakatolickiego, ultrakonserwatywnego modelu społeczeństwa. To się odbywa o wiele delikatniej niż wtedy, kiedy rządził PiS. To się odbywa w białych rękawiczkach – podkreśla Poniedziałek. I wskazuje na głównego winnego. - Gowin to inkwizytor – podkreśla.


Jeśli nic się nie zmieni, ostrzega Poniedziałek, wszyscy z Polski wyjadą. - Młodzi Polacy będą wyjeżdżać. Do Niemiec, Francji, Anglii, Czech. Po prostu wszyscy wyjadą. Mariusz Szczygieł wyjechał z Polski, jak rządzili Kaczyńscy. Bo mówił, że tu było tak duszno, że się wytrzymać nie dało – oznajmia aktor. A nam na tyle opadłą szczęka, że nawet nie wiemy, jak owe mądrości skomentować.



TPT/Newsweek.pl