- Bezwyznaniową opiekę moralną z prawnego punktu widzenia porównać można do opieki duchowej – podkreśla dziennik "Corriere della sera" cytując fragment porozumienia ateistów z lekarzami, które ma zacząć funkcjonować od początku października.
Wskutek porozumienia, do chorych ateistów, agnostyków i "racjonalistów" przebywających w turyńskim szpitalu, raz w tygodniu przychodzić będzie 38-letnia wolontariuszka Unii. Przeszła w tym celu specjalny kurs w Mediolanie. – Zamierzam przede wszystkim słuchać. Nikt nie ma gotowej odpowiedzi na wielkie życiowe pytania – próbuje tłumaczyć swoją rolę.
Ateiści chcąc zdobyć dostęp do szpitali powołują się na konstytucyjny zapis o wolności religijnej. Mało tego, chcą, aby ich "kompetentną pomoc niewierzącym pacjentom" uznać za integralną część włoskiego systemu zdrowotnego.
Roszczenia te próbuje uzasadniać Rafaele Carcano, sekretarz generalny Włoskiej Unii Ateistów i Agnostyków. - Ateiści i agnostycy w obliczu śmierci odczuwają mniejszy strach niż osoby wierzące, ale też jest im trudno z powodu odczuwanej bezradności – mówi.
MM/Asca.it/Reuters
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

