Brytyjska ambasada wydała w tej sprawie specjalny komunikat. Według niego Ric Todd przyjął organizatorów Parady Równości, aby zamanifestować "poparcie rządu Zjednoczonego Królestwa dla praw lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transgender (LGBT)". Dyplomata swoje zaangażowanie na rzecz wspierania homoseksualistów wpisuje w działania swojego kraju, który – jak twierdzi - "promuje homoseksualizm w samej Wielkiej Brytanii i za granicą".

Ambasador Todd miał przekazać organizatorom warszawskiej "parady równości" przetłumaczony na język polski brytyjski przewodnik po "zagadnieniach dotyczących lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych oraz ich praw".

Tymczasem ambasador Wielkiej Brytanii zachęca do udziału w Paradzie Równości. - Mamy nadzieję, że wszyscy, którzy wezmą udział w sobotniej paradzie będą mieć satysfakcję z tego wydarzenia i sprzeciwu wobec homofobii i dyskryminacji, jaki wyraża ono w swym przesłaniu. Życzymy wszystkim uczestnikom szczęśliwej, spokojnej i udanej parady – powiedział ambasador.

Trudno się dziwić takiej "tolerancji" u przedstawicieli brytyjskiego MSZ-u. Już w ubiegłym roku, dokładnie w czerwcu 2008 r. na znak poparcia dla odbywającej się w Warszawie "parady równości", nad ambasadą przy Al. Róż zatrzepotała flaga w kolorze tęczy.

MM/Piotrskarga.pl/Dz

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »