Reprezentacyjnemu obrońcy Tomaszowi Kędziorze, występującemu na co dzień w Dynamie Kijów udało się wraz z rodziną bezpiecznie wrócić do Polski. Były piłkarz Lecha Poznań jest wstrząśnięty wydarzeniami na Ukrainie i modli się o nastanie pokoju.

„Wracając do Kijowa ze zgrupowania w Turcji nawet przez ułamek sekundy nie przeszło mi przez myśl, że kilkadziesiąt godzin później w mieście, w którym żyję od blisko 5 lat, które stało się moim domem, w którym odnosiłem największe sukcesy i w którym poślubiłem Wiktorię Stecyk może rozpocząć się wojna” – napisał w mediach społecznościowych reprezentant Polski.

W wydostaniu się z Kijowa Kędziorze oraz jego najbliższym pomogli kibice stołecznego Dynama, a przedostanie się przez granicę z Polską możliwe było dzięki pomocy premiera Morawieckiego oraz PZPN-u. Wszystkim im Tomasz Kędziora serdecznie podziękował w swym wpisie.

„Ukraina jest dla mnie jak druga ojczyzna. Jestem pełen podziwu, jak jej mieszkańcy walczą o wolność i demokratyczne wartości oraz dumny z postawy Polaków, którzy potrafią się zjednoczyć i skutecznie nieść pomoc w geście solidarności. Moje myśli i serce są z Ukrainą. Modlę się z nadzieją o jak najszybsze nastanie pokoju” – wyznał 26-krotny reprezentant Polski.

 

ren/facebook, twitter, Łączy nas piłka