Podczas trwającego właśnie IX Festiwalu Polskich Filmów „Kinoteka” w Londynie doszło do specjalnego pokazu filmu dokumentalnego Hannah Lovell „Kazik and the Kommander's Car”. W ambasadzie polskiej odbyło się też spotkanie z bohaterem filmu – Kazimierzem Piechowskim oraz koncert znanej brytyjskiej artystki – Katy Carr.

Kazimierz Piechowski trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz 20 czerwca 1940 roku jako harcerz. 20 czerwca 1942 roku wraz z trzema kolegami: Stanisławem Jasterem, Józefem Lempartem i Eugeniuszem Benderą ukradli mundury żołnierzy SS, przebrali się w nie, wsiedli do niemieckiego samochodu i wyjechali główną bramą z obozu. Nie posiadali żadnych dokumentów, ale uratował ich tupet Piechowskiego i jego świetna znajomość języka niemieckiego. Hitlerowski patrol przy bramie pożegnał ich wyciągniętym ramieniem i pozdrowieniem „Heil Hitler”.

Gdy brytyjska artystka Katy Carr zapoznała się z historią brawurowej ucieczki Piechowskiego i jego towarzyszy, skomponowała na jego cześć utwór pt. „Kommander's Car”. Kiedy dowiedziała się, że bohater jej piosenki nadal żyje, przyjechała do Polski, żeby się z nim spotkać. Namówiła także do nakręcenia filmu dokumentalnego o Kazimierzu Piechowskim reżyserkę Hannah Lovell, która towarzyszyła jej w podróży do Gdańska i spotkaniu z bohaterem.

Film przypomina, że w obozie Auschwitz ginęli nie tylko Żydzi, ale życie straciło tam ok. 150 tysięcy osób narodowości polskiej. W czasach, gdy ignorancja historyczna każe nazywać mediom zachodnim Auschwitz „polskim obozem zagłady”, warto przypomnieć, że jest to największe miejsce zbiorowej kaźni Polaków i największe cmentarzysko polskich ofiar na świecie.

Na cześć Kazimierza Piechowskiego odbyło się także uroczyste spotkanie w jednym z najważniejszych miejsc skautingu na świecie, czyli Baden-Powell House. Obecny szef brytyjskich skautów Bear Grylls stwierdził, że historia Piechowskiego, będąca przykładem bohaterstwa, poświęcenia i koleżeństwa, może być niezwykle inspirująca dla wszystkich harcerzy.

Ben Bury, Londyn

Trailer filmu o Kazimierzu Piechowskim TUTAJ

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »