To było nie tylko ich prawem, ale również i obowiązkiem - mówi biskup Józef Wróbel z Lublina o liście czterech kardynałów do Ojca Świętego. W wywiadzie dla włoskich mediów biskup podkreśla, że doktryna Kościoła katolickiego jest niezmienna.
Biskup pomocniczy Lublina Józef Wróbel odniósł się w rozmowie z włoskim portalem "La fede quotidiana" do listu czterech kardynałow - Burke'a, Caffarry, Meisnera, Brandmüllera - do Ojca Świętego, w którym w normalnej procedurze określonej prawem kościelnym proszą Wikariusza Chrystusa o rozjaśnienie kilku kwestii jego adhortacji apostolskiej "Amoris laetitia".
Pytania przesłano najpierw papieżowi prywatnie, ale gdy nie odpowiedział, list opublikowano w mediach. Dopiero wówczas papież zabrał głos, ale zrobił to w wywiadzie gazetowym, mówiąc, że "niektórzy nadal nie rozumieją" pewnych problemów poruszanych przez "Amoris laetitia".
"Tekst podlega różnym interpretacjom, ponieważ jest niejednoznaczny" - mówi tymczasem polski biskup. "Tekst adhortacji nie jest dobrze napisany. Powstawał prawdopodobnie w zbyt wielkim pośpiechu, bez odpowiedniej analizy ewentualnych konsekwencji, bez starannej uwagi" - dodaje.
Zdaniem biskupa sporządzanie tak ważnych tekstów zbyt szybko nie służy dobru Kościoła.
Polski hierarcha pytany, czy rozwodnicy w nowych związkach mogą niekiedy przystępować do Komunii świętej, powiedział: "Doktryna Kościoła nie może ulec zmianie, w innym przypadku bowiem Kościół przestałby być Kościołem Chrystusa zbudowanym na Ewangelii i Tradycji. Żadnemu człowiekowi nie wolno zmienić doktryny, ponieważ nie jest Panem Kościoła".
Jak przypomniał portal pch24.pl, już wcześniej z krytyką "Amoris laetitia" wystąpił bp Jan wątroba. "zkoda, że nie ma powszechnej wykładni i jasnego przesłania samego dokumentu i trzeba do adhortacji dodawać interpretacje. Osobiście – może z przyzwyczajenia, ale też z głębokiego przekonania – wolę przekaz chociażby taki, jaki miał św. Jan Paweł II, gdzie nie potrzebne były komentarze czy interpretacje do nauczania Piotrowego" - powiedział hierarcha.
ol/pch24.pl, Fronda.pl
