Mimo porozumienia pomiędzy rządem Polski i Czech, Komisja Europejska zapowiedziała, iż potrąci Polsce kary nałożone za niedostosowanie się do nakazu wstrzymania pracy kopalni w Turowie. Minister funduszy i polityki regionalnej Grzegorz Puda zapewnia, że Polski rząd zrobi wszystko, aby ostatecznie do potrącenia środków nie doszło. Minister odniósł się również do zapowiedzi Adama Bielana dot. ewentualnego wycofania się Polski z Funduszu Odbudowy.

Rzecznik Komisji Europejskiej Balazs Ujvari przekazał dziś, że Komisja potrąci nałożone na Polskę kary z przysługujących nam funduszy unijnych.

- „Komisja poinformowała Polskę, że przystąpi do potrącenia płatności z tytułu kar należnych w sprawie C-121/21 Czechy przeciwko Polsce w sprawie kopalni węgla brunatnego Turów. Potrącenie dotyczy kar obejmujących okres 20 września 2021 r. - 19 października 2021 r. Komisja przystąpi do kompensacji po 10 dniach roboczych od tego powiadomienia”

- oświadczył.

Polski rząd zapowiada jednak, że podejmie wszelkie kroki prawne, aby do potrącenia nie doszło. W rozmowie z dziennikarzami do sprawy odniósł się minister Waldemar Puda, która zapowiedział, że Polska odwoła się od decyzji Komisji Europejskiej.

- „Stoimy na stanowisku, że musimy zrobić wszystko, aby Polacy mieli bezpieczną energię, ciepło, żeby nie martwić się na przyszłość o to, co może się wydarzyć. Mówię tutaj jeszcze w kontekście sytuacji geopolitycznej - wiemy doskonale, w jakiej sytuacji w tej chwili jesteśmy. KE chce te środki od nas odzyskać, chce, żebyśmy te środki w postaci wpłaty czy potrącenia wypłacili”

- powiedział.

- „Będziemy z pewnością stosować wszystkie możliwe środki prawne, aby od tej decyzji się odwołać”

- podkreślił.

Minister odniósł się też do wypowiedzi europosła Adama Bielana, który zapowiedział, iż do końca marca rząd podejmie decyzje ws. wciąż niezaakceptowanego przez Komisję Europejską polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Lider Partii Republikańskiej wskazał, że niewykluczone jest, iż Polska wycofa się z unijnego Funduszu Odbudowy.

- „Pan Bielan ma do tego prawo, aby swoje tezy formułować, zresztą wiele rożnych opinii w tej sprawie już padło. (…) Nikt z nami tej wypowiedzi nie konsultował, to opinia Adama Bielana”

- stwierdził szef MFiPR.

kak/PAP