Jak stwierdził wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, stosunek polityków do komisji badającej aferę reprywatyzacyjną będzie stanowił test uczciwości dla klasy politycznej.
Jaki mówi o tym w wywiadzie, jakiego udzielił "Rzeczpospolitej". Jak mówił, to opozycja i elity prawnicze obawiają się komisji. Szczególnie te ostatnie, które wiele zyskały na reprywatyzacji.
Jak przekonywał minister, powstanie komisji wbrew krzykowi opozycji, nie ma związku z chęcią "przykrycia" takich spraw jak reforma podatków, czy sprawa kontraktu na zakup Caracali.
Jak stwierdził Jaki, komisja zrobi to, co do niej należy - zadba o sprawiedliwość:
"Teraz złodzieje i cwaniacy, którzy pozyskali nieruchomości za śmieszne pieniądze i sprzedali za miliony złotych, zobaczą, że dotknie ich sprawiedliwość" - mówił minister w wywiadzie.
"Ci, którzy krytykują pomysł powołania komisji, chcą kryć układ" - dodawał.
Jaki stwierdził też, że w składzie komisji znajdą się prawnicy i eksperci w dziedzinie nieruchomości, co ma stanowić o kompetencjach komisji.
daug/Fronda.pl
