"Polska to szybko rozwijający się kraj z rosnącym apetytem na zachodnie produkty i najszybszym wzrostem PKB w UE" - pisze angielski dziennik "Guardian". Skąd takie dane na które powołuje się "Guardian"? Gazeta przywołuje badania KPMG, które pokazują, że zamożni Polacy wydają 18 proc. swoich dochodów na dobra luksusowe, a "aspirujący" Polacy przeznaczają 13 proc. dochodów na artykuły luksusowe.
"W 2012 r. wydaliśmy na dobra luksusowe 37 mld zł, o 10 proc. więcej niż w poprzednim roku. W 2015 r. wydatki te mają wzrosnąć do 46 mld zł - informuje "Gazeta Wyborcza".
Obecnie jest już w Polsce dość sporo brytyjskich firm. Polska to największym rynek zbytu w Europie Środkowej dla Tesco, które ma ponad 400 sklepów i obroty sięgające 2 mld zł. Jednak według "Guardiana" na eksporcie do Polski mogą jednak zyskać także mniejsze firmy, bo importujemy więcej dóbr niż Arabia Saudyjska, Szwecja czy Portugalia.
Badania KPMG pokazują również, że Polska znajduje się wśród 20 najbardziej atrakcyjnych rynków na całym świecie, jeśli chodzi o detaliczne e-sklepy (ponad 24 mln użytkowników internetu).
Gdyby jeszcze zniszczyć polski układ zamknięty, stworzony przez ludzi związanych z obecną władzą i postkomunistów, którzy nadal wpływają na wiele dziedzin naszej gospodarki, to Polska byłaby jednym z największych gospodarek w Europie. Bo najbardziej cennym skarbem polskiej gospodarki jest innowacyjność Polaków, coś co jest bezcenne.
mod/Gazeta Wyborcza/Wprost
