- Prezydent był dla Gabończyków wyraźnym znakiem polskości – mówi portalowi Tvp.info jeden z kapucynów pracujących w Gabonie o. Marcin Radomski. Wyjaśnia, że darzą oni urząd prezydenta ogromnym szacunkiem. W czerwcu zeszłego roku zmarł w Barcelonie prezydent Gabonu Omar Bongo, który sprawował władzę od 1967 roku.

Zakonnik opowiada, że informacja o tragedii pod Smoleńskiem bardzo poruszyła miejscowych. – Mieszkańcy przychodzą do moich współbraci i zamawiają Msze za osoby zmarłe w katastrofie.

W czwartek Mszę św. w tej intencji odprawi arcybiskup Basil Mve Engone - hierarcha stolicy Gabonu Libreville. W wygłoszonej homilii skierował on słowa ubolewania nad tragedią, przypominając jednocześnie o konieczności spoglądania z wiarą na te wydarzenia z perspektywy Zmartwychwstania Chrystusa.

Polscy misjonarze, którzy budują szpital w Gabonie, zapowiadają, że będzie on nosił imiona zmarłej pary prezydenckiej. Mają nadzieję, że szpital zostanie ukończony jeszcze w tym roku. – Ale już teraz zdecydowaliśmy, że będzie nosił imię Marii i Lecha Kaczyńskich – mówi o. Radomski.

Nazwanie szpitala imieniem prezydenckiej pary to nie jedyny przykład upamiętnienia tragicznie zmarłych w katastrofie. Inicjatywy nazwania imieniem Lecha Kaczyńskiego ulic i mostów pojawiają się na całym świecie. Wiadomo już, że imię Lecha Kaczyńskiego będą nosić ulice m.in. w Tbilisi i Wilnie.

Podobne inicjatywy pojawiają się także w Polsce. W Bydgoszczy imieniem prezydenta zostanie nazwany most na Brdzie. Zdecydowano też, że obok mostu stanie obelisk upamiętniający wszystkie osoby, które w sobotę straciły życie pod Smoleńskiem. W Warszawie dyskutuje się z kolei nad pomysłem, by imieniem polityka nazwać budowany właśnie Stadion Narodowy.

AJ/Misje.kapucyni.eu/Tvp.info

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »