19 grudnia mija termin, jaki Polska ma na sformułowanie swojej odpowiedzi na raport MAK ws. katastrofy smoleńskiej. Na początku listopada szef MSWiA, Jerzy Miller powiedział, że dokument został już przetłumaczony na język polski, a prace nad odpowiedzią trwają. Wiadomo już jednak, że autorzy polskiego stanowiska dot. wniosków MAK nie będą mieli do dyspozycji jednego z najważniejszych dokumentów w tej sprawie – protokołów sekcji zwłok przeprowadzonych w Rosji.

RMF FM podaje bowiem, że tłumaczenie dokumentacji medycznej opóźnia się. Tłumacze wczoraj powinni przesłać pierwszą część tłumaczenia. Poprosili jednak o dodatkowe dwa tygodnie na prace. Śledczy chcą, by zakończyli oni swoje prace przed zaplanowanym na 2 grudnia spotkaniem z rodzinami ofiar.

Tłumacze przysięgli poprosili o przesunięcie terminu, ponieważ mają poważne trudności z rosyjskimi terminami medycznymi. W dokumentach z sekcji zwłok oraz badań DNA znajduje się bowiem bardzo wiele zwrotów medycznych. W związku z tym tłumaczenie wymaga m.in współpracy z lekarzami. Z tego powodu, kilku biegłych tłumaczy odmówiło podjęcia się tego zadania.

żar/Rmf24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »