Pierwsze upomnienie Polska otrzymała w styczniu. Mimo, że termin wdrożenia dyrektywy do krajowego porządku prawnego minął, to na realizację podstawowych celów tego aktu prawnego Polska ma czas do lat 2011-2015. Dyrektywa ma nakłonić kraje członkowskie do większych wysiłków w zapobieganiu powodziom.

UE nakazuje krajom członkowskim określenia, jakie tereny na ich terytorium są zagrożone powodzią. Na podstawie tych „map zagrożenia” kraje mają sporządzić plan konkretnego działania. Jak tłumaczą unijni urzędnicy dyrektywa funkcjonuje na prostej zasadzie: zapobieganie, przygotowanie, ochrona.

Terminowo ma to wyglądać następująco: Ocena ryzyka powodziowego do 2011 roku, opracowania map zagrożenia i ryzyka powodziowego do 2013 roku, plan zarządzania ryzykiem powodziowym do 2015 roku. Dyrektywa była odpowiedzią na katastrofalne powodzie w dolinie Dunaju latem 2002 roku.

maj/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »