Rosyjski Gazprom został zmuszony do rozwiązania porozumienia w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Nord Stream 2.

Umowa rosyjskiego koncernu dotycząca Nord Stream 2 nie mogła zostać zawarta, jako że zastrzeżenia co do planowanej inwestycji zgłosił polski UOKiK. Uznano, że budowa gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku naruszyłaby zasadę równego dostępu do rynku gazu k skutkowałaby nieuczciwym monopolem, którego beneficjentem byłby Gazprom. 

Akcjonariusze Gazpromu podjęli decyzję o rozwiązaniu umowy w piątek. W wyniku niedoszłego porozumienia spółki m.in. z Francji, Holandii czy Niemiec miały dostać 10 proc. udziałów w planowanej inwestycji.

Rosjanie są wściekli i uważają, że to z winy Polaków ich plany nie doszły do skutku, choć jeszcze do niedawna twierdzili, że ewentualny sprzeciw polskich władz i tak nie wpłynie na decyzję o budowie Nord Stream 2.

emde/"Rzeczpospolita", Fronda.pl