Jednak Rosjanie nigdy nie przyznają się że szpiegują. Pójdą w zaparte, będą nazywać wszystko łgarstwem, brednią i przekonywać, że o Polsce i tak już wiemy wystarczająco dużo np. ze środków masowego przekazu – opowiadał  w rozmowie ze „Studiem Wschód” Trietiakow.

W sobotę „Gazeta Wyborcza” ujawniła,  że latem 2009 r. rosyjski samolot szpiegowski podpatrywał ćwiczenia polskiego wojska, które ćwiczyło strzelanie wojskowe. Jego lot zarejestrował radar termowizyjny . Służby wywiadu i kontrwywiadu analizując to nagranie są przekonane, że to maszyna szpiegowska Su-24MR. Nasi sojusznicy zaprzeczają, że maszyna należy do nich. Zaprzeczyły temu Dania, Szwecja i Niemcy.

Su-24MR stanowią podstawę lotnictwa rozpoznawczego rosyjskiej armii. Mogą latać na niewielkich wysokościach i obserwować oraz niszczyć stacje radiolokacyjne wroga. Nawet w głębi jego terytorium. Obiektem podobnych operacji szpiegowskich byli niedawno Słowacy. Rosyjskie samoloty zapuszczały się tam w głąb kraju docierając aż do Koszyc.

MON nie ujawniło tego zdarzenia, które miało miejsce w pobliżu Wicka Morskiego k. Ustki. Resort przyznał jednak, że od ok. 1,5 roku zwiększyła się aktywność Rosjan w obserwowaniu naszego kraju. – Każda szpiegowska siatka wywiadowcza w tym rosyjska składa się z dwóch równoważnych elementów – jeden to klasyczna agentura, drugi agentura wpływu. Podejrzewam, że Polska nie jest tu wyjątkiem – mówi Trietiakow.

Informacje „Wyborczej” i Trietiakowa banalizuje były szef Urzędu Ochrony Państwa Gromosław Czempiński. - To że się obserwujemy nie jest takie istotne, tak się po prostu działa. Mogę powiedzieć, że nasze służby skutecznie kontrolują działalność rosyjskiego wywiadu w Polsce – stwierdził.

Siergiej Trietiakow przez wiele lat był najwyżej uplasowanym agentem rosyjskich służb. Był obsadzany na stanowiskach dyplomatycznych i z tych pozycji aranżował i nadzorował operacje przeciwko Stanom Zjednoczonym i ich sojusznikom. W 2000 r. rozpoczął współpracę z CIA i obecnie mieszka w USA.

 

mm/Studio Wschód TVP Info/Gazeta Wyborcza

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »