W Turcji odbyły się najowocniejsze od początku wojny negocjacje ukraińsko-rosyjskie. Ukraina poinformowała, że warunkiem zakończenia wojny jest umowa międzynarodowa zapewniająca jej gwarancje bezpieczeństwa. Wśród państw-gwarantów miałaby znaleźć się Polska. Do sprawy odniósł się rzecznik rządu.
Po zakończeniu dzisiejszych pertraktacji w Turcji przedstawiciel delegacji Ukrainy przekazał mediom warunki zawarcia pokoju, jakie Ukraina zaoferowała Rosji. Ukraina domaga się gwarancji bezpieczeństwa na drodze podpisania nowego międzynarodowego traktatu z zapisami wzorowanymi na art. 5 NATO.
- „Wśród gwarantów widzimy stałych członków Rady Bezpieczeństwa ONZ (USA, Wielką Brytanię, Chiny, Francję, Rosję) oraz Turcję, Niemcy, Kanadę, Włochy, Polskę i Izrael”
- powiedział Dawyd Arachamija.
Sygnatariusze byliby zobowiązani do udzielenia Ukrainie pomocy w przypadku ponownej agresji Rosji.
Do propozycji tej odniósł się w czasie konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller.
- „Będziemy informować o takich decyzjach, jeżeli one będą podjęte. W tej chwili trwają negocjacje pomiędzy stroną rosyjską i ukraińską. Tak jak mówię, takie zobowiązania, o których dzisiaj mówią media, to są zobowiązania ważne, ale będziemy o nich informować, czy takie decyzje zapadły, czy nie, gdy będą ustalone szczegóły tego typu propozycji”
- podkreślił.
kak/Wprost.pl
