- Bardzo ciężko znaleźć czarnego kota w czarnym pokoju, jeżeli go tam nie ma - mówił Naumow. Zapewnił, że podległe mu archiwa są całkowicie otwarte dla polskich badaczy. Dodał, że istnieją natomiast setki tysięcy dokumentów dotyczących wszystkich zbrodni reżimu stalinowskiego.
Historyk i politolog z PAN prof. Wojciech Materski, uważa, że jednym z najważniejszych oczekiwań ze strony polskiej jest udostępnienie przez władze Rosji tzw. białoruskiej listy katyńskiej. Chodzi o los prawie 4 tysięcy Polaków, którzy również zostali zamordowani na podstawie decyzji sowieckiego Politbiura z 5 marca 1940 r.
Polscy historycy uczestniczący w konferencji podkreślali, że od dawna nie ma żadnych nowych dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej. Doradca Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych Władysław Stępniak powiedział, że od 2004 roku, kiedy zamknięto i utajniono śledztwo katyńskie, nie ma postępów w tej sprawie.
Wśród innych ważnych dokumentów, które Rosja mogłaby przekazać Polsce, są m.in. akta śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej prowadzonego w latach 1990-2004 przez rosyjską Główną Prokuraturę Wojskową i umorzonego we wrześniu 2004 r. Doradca Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych dr hab. Władysław Stępniak , w śledztwie tym, które zgromadziło 183 tomów akt, jest wiele ważnych dla wyjaśnienia zbrodni katyńskiej dokumentów.
"Ważne są także teczki personalne prawie 22 tys. polskich jeńców zamordowanych w 1940 r. przez NKWD, i które - jak przypuszczamy - zachowały się w rosyjskich archiwach" - zaznaczył.
Telekonferencja "Dokumenty archiwalne w sprawie Katynia" odbyła się w czwartek w siedzibie PAP z udziałem polskich i rosyjskich historyków oraz archiwistów.
Tematem polsko-rosyjskiej konferencji były dokumenty, które po odtajnieniu mają zostać przekazane stronie polskiej. Zapowiedział to pod koniec kwietnia prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nie precyzując, o jakie dokumenty może chodzić.
MaRo/Polskieradio.pl/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

