"Nie mam żadnych skojarzeń związanych z Bożym Narodzeniem - wyznaje Pietrucha. Sianko pod obrusem, kompot z suszu, czy pachnący karp na stole nie robią na mnie wrażenia. Pochodzę z rodziny, w której nie obchodziło się świąt."

Jak się zdaje z czyms jednak święta się aktorce kojarzą. To że są to sprawy piątego rzędu to już inna sprawa.

Można się tylko zamyśleć w jakiej to rodzinie nie w Polsce nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia.

UBu/interia.pl