Zebranie włoskich biskupów rozpoczyna się nietypowo. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Angelo Bagnasco odczytuje tekst, który następnego dnia w “Avvenire” zajmuje dwie strony. Skrupulatna krytyka Papieża – rozdmuchana, sztuczna nagonka, dawno przeszła granice dobrego smaku. Włoscy biskupi nie chcą się temu bezczynnie przyglądać.

– Nie godzimy się, by papież w mediach lub gdzie indziej był wyśmiewany i obrażany – mówi abp Bagnasco, którego cytuje „Rzeczpospolita”. Wypowiedź Benedykta XVI o prezerwatywach została zmanipulowana przez media, a potem – wskutek uprzedzeń wobec Kościoła – komentowana w taki sposób, że wywołała falę wulgarnych ataków. Ojciec Święty poddany został ostracyzmowi, który wykroczył poza dopuszczalne ramy krytyki – mówi arcybiskup. Również tygodnik “Famiglia Cristiana” potwierdza tę opinię. Wskazuje, że za atakiem mogą stać ci, w których zyski uderzyły słowa papieża - producenci prezerwatyw.

Przywołując tendencyjne ataki na papieża po zdjęciu ekskomuniki z lefebrystów i śmierci Eluany Englaro abp Bagnasco stwierdził, że obecny ostracyzm “przybiera podstępne formy i cieszy się krzykliwym wsparciem, co jest znakiem naszych czasów – znakiem laicyzacji”.

– Stają naprzeciw siebie dwie kultury, dwie wizje antropologiczne. Jedna widzi aspekt duchowy człowieka. Druga, wynikająca z jednostronnej interpretacji darwinizmu, prowadzi do radosnego, triumfalnego nihilizmu – powiedział arcybiskup Genui.

Włoski dziennikarz Antonio Socci potwierdza, że w lewicowych mediach otwarto sezon polowań na papieża i Kościół. – Krytycy za nic mają fakty, przekraczają granice uczciwości. Nie chcę mówić o zorganizowanej kampanii, ale ataków jest coraz więcej. Arcybiskup Bagnasco miał rację, że je napiętnował – mówi “Rzeczpospolitej”.

 

AJ/Rz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »