- Nadmierna reakcja sił wojska czy policji powoduje wzmożenie konfliktu. Wprowadzenie do działań elitarnych jednostek brytyjskiego wojska, bardzo doświadczonego w walkach na ulicach np. Afganistanu, byłoby jednak nadmierną reakcją.
Nadreakcja sił porządkowych może powodować eskalację napięć, może nawet rewolucję. Dążenie do wytonowania, wygaszenia konfliktu w tym wypadku jest konieczne. Chociaż nie załatwi spraw czarnoskórych emigrantów.
W obecnej sytuacji warto wykorzystać w Londynie siły Gwardii Narodowej, które mają długą tradycję. U nas nie moglibyśmy liczyć na Narodowe Siły Rezerwy, które nie wiem czy kiedykolwiek będą gotowe do wspierania działań policji.
Powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski i zastanowić się nad naszym krajem. Problemy ekonomiczne mogą także u nas wpłynąć na pogorszenie nastrojów społecznych. Przy ewentualnym konflikcie, wprowadzenie wojska na ulice odbierane byłoby jako stan wojenny i spowodowałoby eskalację walk - przestrzega gen. Polko.
Not. Jarosław Wróblewski

