Polityk podał przykład dwojga bliźniąt zamordowanych przez swojego ojca w 2006 roku. Opiekę nad pozostałymi dziećmi mężczyzny i jego żony przejęło państwo. Zdaniem Garretta 5 tysięcy dolarów nowozelandzkich to o wiele mniejsze obciążenie dla podatników, niż pieniądze, które trzeba wydać na opiekę nad dziećmi uratowanymi przed agresywnymi rodzicami.
- Myśl o sterylizacji mnie przeraża, przypomina mi Hitlera i tego typu rzeczy – twierdzi Tau Huirama ze stowarzyszenia przeciwko przemocy Jigsaw. Także politycy innych ugrupowań, a nawet samo ACT odżegnuje się od tych poglądów. Ugrupowanie ma 5 posłów w liczącym 122 miejsca parlamencie Nowej Zelandii.
sks/Stuff.co.nz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

