Natomiast były minister sprawiedliwości uważa, że postawę Szprygina dobrze określa przysłowie: "Daj głupiemu tysiąc rozumów, a i tak będzie miał swój własny". Według Krzysztofa Kwiatkowskiego lider rosyjskich kibiców wykazał się nie tylko nietaktem, ale również brakiem znajomości jakichkolwiek przepisów.

 

Chodzi o wypowiedź, jaka padła podczas konferencji prasowej Aleksandra Szprygina, zorganizowanej w siedzibie państwowej agencji informacyjnej RIA-Nowosti w Moskwie. - Wszystkim zatrzymanym Polakom wymierzono kary w wysokości 500 zł, a nasi chłopcy wciąż są przetrzymywani w polskich katowniach. Rozpatrzenie ich spraw jest odwlekane z przyczyn politycznych - powiedział lider rosyjskich kibiców.

 

To nie jedyna skandaliczna wypowiedź Szprygina, który od 1998 roku jest członkiem Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji słynnego populisty Władimira Żyrinowskiego. Po skandalu we Wrocławiu, gdzie rosyjscy kibice pobili pod stadionem polskiego stewarda, Szprygin przekonywał, że stewardzi "zachowywali się po chamsku i pewnie za to dostali".

 

AM/Money.pl/Gazeta.pl/IAR