37-letni Yaakov Teitel, który urodził się w USA, pierwsze dwie osoby zabił w 1997 roku, kiedy był przejazdem w Izraelu. Wówczas byli to dwaj Palestyńczycy – taksówkarz i pasterz. Później osiedlił się w Izraelu i zaczął prześladować także inne osoby, które uważał za wrogów jego swoistego ortodoksyjnego judaizmu.

I tak w 2008 roku wysłał bombę do mieszkania rodziny mesjanistycznych żydów (wierzących w Jezusa Chrystusa, jednak ściśle przestrzegających Prawa Mojżeszowego). Ładunek wybuchowy podłożył także pod domem historyka i działacza pacyfistycznego Zeeva Sternhella.

Policja aresztowała Teitela podczas rozwieszania plakatów nawołujących do przemocy wobec homoseksualistów. Terrorysta twierdzi, iż został posłany przez Boga, zaś kolejne ataki podpowiadał mu głos, który groził mu śmiercią, jeśli ich nie wykona. Adwokat terrorysty na tej podstawie walczy o niski wyrok dla niego, lub umieszczenie go w szpitalu psychiatrycznym.

 

sks/Die Presse/Jeruzalem Post

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »