Marta Brzezińska: Panie Pośle, od kiedy funkcjonariusze policji zajmują się układaniem kazań duchownym?
Jarosław Zieliński, PiS: To, co przydarzyło się ks. Tomaszowi Duszkiewiczowi to skandal i daliśmy temu wyraz na konferencji prasowej, która odbyła się w ubiegłym tygodniu w Sejmie, a wczoraj na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. obrony demokratycznego państwa prawa (którego jestem także członkiem). Na tym posiedzeniu był z nami także ks. Duszkiewicz. To, co się stało dowodzi, że w państwie rządzonym przez Donalda Tuska coraz więcej sytuacji przypomina coś, co uważaliśmy już za część minionej epoki komunistycznej. Na konferencji prasowej zapytałem o to wprost, ale niestety media głównego nurtu nie poświęciły tej sprawie najmniejszej uwagi. Dlatego, korzystając z okazji zapytam raz jeszcze – czy potajemnie został reaktywowany IV Departament MSW? Pytanie to kieruję do ministra Cichockiego i premiera Tuska. To właśnie ta niesłynna „czwórka” zajmowała się inwigilacją i zwalczaniem Kościoła. Zaś sposób, w jaki potraktowano ks. Duszkiewicza przypomina dokładnie jej działania.
Czy policja miała jakiekolwiek podstawy prawne, aby „sugerować” księdzu, jakie ma głosić kazania?
Prawo zostało złamane, poczynając już od najważniejszych aktów prawnych. Złamano konstytucję oraz umowę międzynarodową, jaką jest konkordat. Ponadto zostały złamane zapisy kodeksu karnego – nie ma przecież takiego zapisu w żadnym kodeksie, który umożliwiałby komukolwiek szykanowanie księdza za treść jego kazań. Za rządów Tuska w państwie polskim (a to coraz bardziej zaczyna być państwo Tuska, a nie polskie), nie mamy wolności słowa, nie mamy wolności mediów (vide: Telewizja Trwam), a teraz kneblowana jest prawda głoszona z ambony. To coś niebywałego. Cenzura ze strony policji i żądanie, by ksiądz odwołał swoje kazanie to coś, co w demokratycznym państwie prawa nigdy nie powinno się zdarzyć.
Jak Pan powiedział, nie było żadnych podstaw prawnych, aby policja podjęła taką, a nie inną interwencję w sprawie ks. Duszkiewicza. Czy parlamentarny zespół ds. obrony demokratycznego państwa prawa będzie domagał się wyciągnięcia konsekwencji względem funkjonariuszy, którzy dopuścili się nadużycia?
Oczywiście będziemy domagali się pełnego wyjaśnienia i ukarania winnych. Już zostały złożone interpelacje poselskie przez parlamentarzystów, którzy bezpośrednio są związani z okręgiem wyborczym, w którym to się stało. Zwrócimy się o wyjaśnienia także do policji, a zwłaszcza do ministerstwa spraw wewnętrznych, które sprawuje nad nią nadzór. To musi być zastopowane, bo jeśli zacznie się powtarzać, to będziemy mieli do czynienia z niezwykle groźną sytuacją. Ona i tak już jest groźna, bo doszło do czegoś niewyobrażalnego. Ale to się wpisuje w cały szereg innych działań związanych z walką z Kościołem, którą uprawia ten rząd.
Jakich?
Atak na Komisję Majątkową, na Fundusz Kościelny, kwestia wyprowadzenia religii ze szkół bocznymi drzwiami poprzez zmiany przepisów prawnych, medialne nagonki na księży, oczywiście inspirowane przez ludzi władzy, kneblowanie Telewizji Trwam, która przeszkadza, bo niewystarczająco kocha władzę, a raczej w ogóle jej nie kocha, bo nie ma za co. W państwie Tuska jest tak, że te osoby i instytucje, które ośmieliły się mieć swoje zdanie i nie wielbić rządu, są na różne sposoby zwalczane. Trzeba się temu zdecydowanie przeciwstawić, bo jeśli tak dalej pójdzie, to będziemy mieli w całej rozciągłości PRL.
Rozmawiała Marta Brzezińska
