Roman Polański uniknął ekstradycji do Stanów Zjednoczonych. Jednak wciąż jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Interpol poszukuje reżysera oskarżanego o gwałt na nieletniej. W mediach pojawiały się informacje, że Polański może być spokojny tylko w Szwajcarii, Francji i Polsce. Portal Fronda.pl sprawdził, czy polscy politycy poparliby aresztowanie i ekstradycję Romana Polańskiego i czy podzielają radość polskiego MSZu z uwolnienia twórcy "Pianisty".
Andrzej Czuma – poseł Platformy Obywatelskiej, były minister sprawiedliwości:
Sprawowanie opieki nad obywatelami RP za granicą należy do konstytucyjnych obowiązków władz polskich. Całkowicie zrozumiałe jest więc, że służby konsularne podejmowały działania na rzecz Romana Polańskiego. Cieszyłoby mnie jednak gdyby polskie konsulaty z równą energią zabiegały o innych obywateli polskich, szczególnie tych, którzy doznają poza granicami kraju niezawinionych przez siebie przykrości.
Arkadiusz Mularczyk – poseł Prawa i Sprawiedliwości:
Prawo powinno być równe dla każdego, bez względu na to, czy jest się znanym reżyserem, czy robotnikiem na budowie. Trzeba jednak poznać przesłanki wydania takiej a nie innej decyzji strony szwajcarskiej. Nie znając ich ciężko zabierać głos w sprawie ewentualnej reakcji Polski na pojawienie się Polańskiego w kraju.
Nagannie oceniam natomiast reakcję polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jeśli w USA Polański dopuścił się gwałtu na nieletniej, a obecnie dochodzi do uniknięcia przez niego odpowiedzialności, wydawanie oświadczeń o radości ze zwolnienia reżysera wydają mi się nieodpowiednie.
Tadeusz Iwiński - poseł Sojuszy Lewicy Demokratycznej:
W moim przekonaniu Polska nie powinna wydawać Romana Polańskiego Stanom Zjednoczonym. Konstytucja wyklucza możliwość ekstradycji obywatela polskiego, poza wyjątkową sytuacją, kiedy mamy do czynienia z osobą ściganą Europejskim Nakazem Aresztowania. Ponadto istnieje jeszcze problem nieprzystawalności przepisów amerykańskich do polskich.
Należy również pamiętać, że Roman Polański odsiedział w Stanach część kary.
Wypowiedź, którą udzielił po zwolnieniu z aresztu domowego uważam za słuszną. Zaznaczył w niej, że wyrok szwajcarskiego sądu nie był korzystny dla niego, ponieważ jest osobą publiczną, ale jest wynikiem wątpliwości prawnych co do legalności potencjalnej ekstradycji.
Część osób może postrzegać ten wyrok jako przejaw nierówności wobec prawa. Opinia społeczna może być w tym względzie podzielona. Oczywiście równość wobec prawa jest dla demokracji kwestią fundamentalną i należy uczynić wszystko, by była zachowana.
Eugeniusz Kłopotek – poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego:
Polska nie powinna aresztować Romana Polańskiego, jeśli ten się u nas zjawi. Jeśli sąd w Szwajcarii uznał, że jest on wolny, nie widzę żadnego powodu, by Polska go ścigała. Nie bądźmy świętsi od papieża.
Zdaję sobie jednak sprawę, że Polska może być związana w tej kwestii jakimiś zobowiązaniami międzynarodowymi, np. międzynarodowym nakazem aresztowania i może zostać przymuszona do aresztowania Romana Polańskiego. Radzę mu więc: chłopie, nie przyjeżdżaj.
Do oświadczenia polskiego MSZ nie przykładałbym żadnej wagi. Te sprawy powinien rozstrzygać sąd. Takie oświadczenia nie mają nic do rzeczy.
not. MJ, ib, żar
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

