" Według stanu na 10 kwietnia 2011 roku liczba Polek wynosi 55 584, zaś mężczyzn 59 609 (łącznie 115 193). W porównaniu ze spisem ludności z 2006 roku liczba Polek powiększyła się o 32 642, co dowodzi, że mężczyźni, którzy do Irlandii przyjechali wcześniej, sprowadzają z Polski żony lub narzeczone" - podaje tvn24.

 

Tempo napływu polskich imigrantów do Irlandii wyraźnie maleje. W okresie 12 miesięcy do kwietnia 2011 roku było to 3 825 osób. Dowodzi to, że ogromna większość przyjechała w pierwszych latach od otwarcia bram UE dla Polaków.



Natomiast język polski jest drugim najwięcej używanym w Irlandii po angielskim. Rodzimy język irlandzki, którym na co dzień posługuje się 82 600 osób (1,8 proc. ludności) jest na trzecim miejscu.

 

Marzenie drugiej Irlandii ziściło się. Polacy zdobyli przyczółek Wielkiej Brytanii, choć miało być trochę inaczej: to u nas miała powstać Irlandia. Cóż, lepsze to niż nic. Od teraz wiemy, gdzie jest największa grupa emigracyjna Polaków. Pytanie brzmi: na ile tam zostaną (po wprowadzeniu reformy emerytalnej pewnie do śmierci), oraz czym się motywują by tam zostać (może tymi pustostanami?). Odpowiedź jest prosta: socjał i jeszcze raz socjał, jakim hojnie rząd irlandzki obdarowuje np. pary niesakramentalne czyli wolne związki. Po prostu bezrefleksyjna radość życia wygrywa z wszelką odpowiedzialnością za to życie. Smutne ale prawdziwe.

philo/tvn24