Niedawno w polonijnych mediach w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie dużym echem odbił się rekord świata w przesyle danych komputerowych. Osiągnięcie naszego rodaka Andrzeja Litwinowicza jest nieosiągalne dla największych firm komputerowych.
Andrzej Litwinowicz pochodzi z Bytomia. Wiele lat temu osiadł w Stanach Zjednoczonych, gdyż chciał uciec z komunistycznej Polski. Za oceanem pracuje jako producent muzyczny, a znany jest jako Andy Litwinowicz lub Andy von Paramus. Dwa lata temu doszedł do wniosku, że obecne na rynku urządzenia poprawiające prędkość transmisję danych nie spełniają jego oczekiwań. Dlatego postanowił stworzyć własne urządzenie zewnętrzne.
Niebawem okazało się, że jego konstrukcja posiada lepsze parametry niż kosztowne produkty dostępne na rynku. Metodą prób i błędów doszedł do własnych rozwiązań technicznych, które pozwoliły mu pobić rekord świata w transmisji danych – w zapisie i odczycie.
Wykorzystał do tego zestaw, którego koszt nie przekroczył 3 tysięcy dolarów, a w skład którego wchodził oryginalny komputer firmy Apple z 2018 roku oraz wykonane przez niego urządzenie zewnętrzne.
Podczas ostatniej próby przeprowadzonej na początku 2021 roku w studiu polonijnego kanału telewizyjnego Pol.And.Tv poprawił swój poprzedni rekord i osiągnął prędkość 4961 MB/ s w zapisie oraz 4734 MB/s przy odczycie. Dla porównania najlepsze osiągnięcie inżynierów firmy Apple wynosi w odczycie 2800 MB/ s, natomiast specjalistów firmy Samsung – ok. 2500 MB/s. Pomiary przeprowadzano za pomocą oficjalnego programu firmy Apple.
Na razie Polak nie planuje opatentować swoich rozwiązań, gdyż wie, że natychmiast zostałyby wykradzione przez inżynierów z Chińskiej Republiki Ludowej. Chciałby natomiast uzyskać wynik 2-krotnie lepszy niż obecnie, a wtedy udostępni do publicznej wiadomości swoją wiedzę. Wie, że zainteresowanie tym tematem jest bardzo duże, gdyż piszą do niego osoby z całego świata. Jednak jeszcze nie odezwała się żadna firma komputerowa, nawet z Polski.
P.J.Z.
