- Będzie teraz mniej fajnie. Istotną kwestią będzie policzenie kosztów i spłaty zadłużenia zaciągniętych zobowiązań przez rząd, przez samorządy.
Media podają, że wydaliśmy na przygotowanie Euro 2012 - 94 mld złotych. Jakaś część tej sumy jest związana ze środkami unijnymi, ale zostają nam grube miliardy do spłacania. Zwracam tutaj uwagę, że od 2 lat rząd ukrywa stan zobowiązań Krajowego Funduszu Drogowego, który jest odpowiedzialny za finansowanie infrastruktury drogowej. Rząd ze swoją propagandą chce się uchylić od zadawanych pytań.
Paradoksem na skalę europejską jest to, że u nas nie zachowano płynności finansowej w sektorze budowania dróg i autostrad. Zostali pokrzywdzeni przedsiębiorcy. Zobaczymy co rząd zrobi dalej – dodaje Polaczek.
Not. Jarosław Wroblewski

