"Zawsze będziemy wdzięczni Wam, Polakom, za inspirację jaką jesteście dla nas, Kubańczyków" – pisze Oswaldo Paya w liście otwartym do Lecha Wałęsy. List wysłał z okazji zbliżającego się spotkania Wałęsy z kubańskimi dysydentami: Raulem Rivero, Blanco Reyesem i Carlosem Alberto Payą.
"Dobrze wiecie jak "kultura strachu" może stłamsić ludzi, tak aby nie domagali się oni swoich spraw" – pisze Oswaldo Paya. "Wy wszyscy złamaliście tą barierę. Moi rodacy cierpią z powodu reżimu totalitarnego ale, tak jak wy, muszą przedrzeć się przez chmurę kłamstw nad nimi, w które wciąż wierzą ludzie na całym świecie" – dodaje przywódca Chrześcijańskiego Ruchu Wyzwolenia. Podkreśla, że Kubańczycy chcą reform, a to oznacza "prawa dla wszystkich, pełną wolność i pojednanie narodowe". Przypomina, że w związku z tymi żądaniami wielu Kubańczyków cierpi nieludzkie warunki w więzieniach.
"Uwięzienia te są dobitnym znakiem pozbawienia wolności, które dotyka całego narodu kubańskiego. Zmiany na Kubie będą prawdziwe tylko wtedy, jeśli uwolnieni zostaną wszyscy więźniowie polityczni" – konkluduje Paya.
Adresat listu, Lech Wałęsa uczestniczył w marcu w konferencji "Europa solidarna z Kubą". W Madrycie były przywódca "Solidarności" wyraził swoje oburzenie biernością amerykańskich i europejskich polityków w kwestii wspierania demokratycznej opozycji w tym komunistycznym państwie.
eMBe/catholicnewsagency.com
Zobacz także:
Kolejny kubański dysydent może umrzeć z głodu
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

