W 2004 roku, kiedy Polska przystąpiła do Unii, brytyjskie obywatelstwo uzyskało niespełna 800.

Polski ambasador w Londynie Witold Sobków powiedział BBC, że nie dziwi go chęć uregulowania kwestii obywatelstwa przez ludzi, którzy na Wyspach zamieszkali, założyli rodziny, pracują, płacą podatki i chcą mieć wpływ na politykę kraju. Ambasador potwierdził jednak, że część Polaków obawia się deportacji przez antyunijną Partię Niepodległości UKIP czy po zmianie prawa przez inny rząd.
Pod koniec ubiegłego roku Mark Reckless, jeden z dwóch posłów UKIP zasugerował, że należałoby rozważyć odesłanie do krajów pochodzenia części imigrantów z innych państw Unii. Lider UKIP, Nigel Farage odciął się jednak zdecydowanie od tej wypowiedzi, mówiąc, że nikomu nie grozi cofnięcie zgody na pobyt. - Nigdy, przenigdy UKIP nie postulowałby retrospektywnej zmiany prawa - podkreślił Farage.

Ambasador Sobków ocenia, że obawy części polskich imigrantów przed deportacją są nieuzasadnione. Dodał, że zna również Polaków gotowych głosować na UKIP.

All/Dziennik.pl