Obraz wojny jak mają Polacy okazuje się być dalekim od stereotypowego, lansowanego w PRL konfliktu Polski z hitlerowską III Rzeszą. Wierzymy, że w czasie wojny Polacy byli masowo bohaterscy. 87 proc. badanych twierdzi, że Polacy byli zaangażowani w walkę z okupantem, a 80 proc. - że pomagali Żydom.
Zdecydowana większość deklaruje dumę z wielu polskich bohaterów wojennych. Najczęściej wymieniani to gen. Władysław Sikorski, gen. Władysław Anders i św. Maksymilian Kolbe. Polacy chlubią się także Powstaniem Warszawskim i kampanią wrześniową. Niechętnie natomiast przyznajemy się do wydarzeń, które przynoszą nam wstyd. O tym, że takie były, przekonanych jest ledwie 17 proc. Polaków.
"Gazeta Wyborcza", która omawia te badania, naturalnie nie może pozostać obojętna wobec tak wysokiej samooceny Polaków. Przypomina historię Jedwabnego oraz przytacza historię pewnego, oczywiście anonimowego, Ślązaka: - Mój dziadek miał dwóch wybitnych dowódców: Erwina Rommla w Afrika Korps i Władysława Andersa pod Monte Cassino - opowiada. Szkoda, że redaktorzy "Wyborczej" nie dotarli do AK-owca, który służył też w Armii Czerwonej. Wtedy nie byłoby już wątpliwości, że Polacy nie mają prawa do dumy ze swojego bohaterstwa.
JaLu/Wyborcza.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

