Mówiąc to, mają na myśli osoby pochodzące z byłego bloku sowieckiego, w tym z Polski. - Są dobrze wykształceni, muszą zostać jedynie przeszkoleni pedagogicznie – twierdzi przewodniczący Związku, Heinz-Peter Meidinger.
Zdaniem organizacji na początku zbliżającego się roku szkolnego, w Niemczech będzie brakować 20 tysięcy nauczycieli. A za pięć lat - nawet 40 tysięcy. Szczególnie widoczne jest to w przypadku takich przedmiotów, jak matematyka, fizyka, czy informatyka. Bo absolwenci tych kierunków wolą pracować w sektorze prywatnym, niż uczyć dzieci.
sks/Bild-Zeitung/JF
Ważne lektury:
/
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




