„Bogurodzica” tradycyjnie uważana jest za pierwszy polski hymn narodowy. Otwiera jednocześnie historię polskiej literatury. Jest to najstarszy zachowany w całości spójny tekst w języku polskim.
Bogurodzica w pierwotnej postaci obejmuje 2 strofy. Pierwsza zwracająca się do Najświętszej Marii Panny, a druga z prośbą do Jezusa. Ma charakter meliczny: jest utworem do śpiewania. Ułożono ją do istniejącej już, znanej na Zachodzie, melodii z kręgu miłosnych pieśni rycerskich. Tę melodię zapisali benedyktyni, a z ich klasztoru w Sankt Gallen w Alpach trafiła do Polski.
Bogurodzica to kontrafaktura, czyli nowy tekst, który zmienia pierwotny charakter wykorzystanej ilustracji muzycznej z miłosnego na pobożny. Jej melodia ma formę śpiewu chóralnego, wykonywanego a cappella. Bogurodzica powstała jako trop[1], czyli pieśń śpiewana przez wspólnotę podczas mszy jako swoisty komentarz do łacińskiego tekstu liturgii. Obfitującą w ozdobniki (melizmaty), trudną wykonawczo pieśń śpiewali raczej nie wszyscy wierni, ale wyszkolony wokalnie chór chłopców (schola cantorum).
Melodia i tekst są prawdopodobnie zmienioną formą prasłowiańskiej pieśni religijnej. Autor chrześcijańskiej Bogurodzicy jest nieznany. Legenda o autorstwie św. Wojciecha nie ma podstaw źródłowych, jednak Józef Birkenmajer w monografii o utworze (1937) wskazał krąg misjonarzy, współbraci Wojciecha (który przybył z misją do Polski jako zakonnik benedyktyn) oraz ich (nieznane dziś, lecz powstające w X wieku) pieśni jako możliwą inspirację dla utworu. Nie umiemy wskazać miejsca, w którym wykonano po raz pierwszy Bogurodzicę, choć najstarszy przekaz kieruje na północ.
W okresie (hipotetycznym, lecz poświadczanym przez bardzo stare formy językowe tekstu) powstania Bogurodzicy ważnym ośrodkiem religijnym i literackim na północnym Mazowszu był Płock, stolica diecezji, mająca też prężny klasztor benedyktynów. Zachowane opisy obrzędów liturgicznych w katedrze płockiej poświadczają wczesne wykonywanie tam innych pieśni w języku polskim. Brak jednak jednoznacznego dowodu, że tam właśnie powstała Bogurodzica.
Dopiero później i wtórnie Bogurodzica zaczęła pełnić rolę pieśni rycerskiej i częściowo hymnu państwowego (narodowego).
Niektórzy historycy (ich opinie przytacza Maria Janion w książce Niesamowita Słowiańszczyzna) są zdania, iż pierwotny rodowód tekstu Bogurodzicy jest słowiańsko-bizantyński (wskazuje na to zwłaszcza figura Deesis, tj. Matki Boskiej, Jezusa i Jana Chrzciciela – kult tego ostatniego został zapoznany w katolicyzmie potrydenckim) i że jako taka pieśń stanowi świadectwo, iż w czasach prasłowiańskich współistniały równorzędnie na naszych ziemiach dwie równoległe tradycje chrześcijaństwa: cyrylo-metodiańska (bizantyńsko-słowiańska, wschodnia) i łacińska (zachodnia). Dopiero później ta pierwotna dwutorowość zanikła na rzecz uniwersalizmu łaciny, wypierającej „błędny obrządek słowiański”.
„Pierwsza nasza pieśń narodowa była najgłębszym oddechem naszego chrześcijaństwa, zaczerpniętym obydwoma równocześnie płucami tysiącletniej tradycji: wschodniej i zachodniej” (R. Mazurkiewicz, w: M. Janion, Niesamowita Słowiańszczyzna, s. 185, WL 2007). „Dziś czytanie i słuchanie Bogurodzicywymaga pewnego wysiłku intelektualnego i emocjonalnego. Ale on się opłaca: pozwala ożywić w naszej wyobraźni <obydwa płuca> dawnej kultury polskiej” (M. Janion, s. 185, op. cit.).
Określana była przez Jana Długosza mianem carmen patrium (pieśni ojczystej). Śpiewana w ważnych dla wspólnoty narodowej momentach – przed najważniejszymi bitwami, w trakcie obrzędów koronacyjnych czy podczas podniosłych uroczystości kościelnych – pełniła przez wieki funkcję hymnu narodowego.
W sobotę będzie można także zobaczyć trzy inne wersje pieśni ze zbiorów Biblioteki Narodowej: rękopis cyrylicą ze „Statutu Litewskiego pierwszego”, pierwsze wydanie ,,Bogurodzicy” drukiem oraz „Statuta y przywileje koronne” Jana Herbuta, w którym „Bogurodzica” została zatytułowana jako pieśń ułożona przez św. Wojciecha.
TZW/TVPinf./Wikipedia/Fronda.pl
