Na pogrzebie Fanisha Masiha obecne były rzesze chrześcijan. Chłopak został zamordowany w więzieniu, do którego trafił pod zarzutem bezczeszczenia Koranu. W istocie chodziło o to, że jego dziewczyną była muzułmanka. Z zeznań świadków wynika, że był brutalnie torturowany, o czym świadczyły liczne rany na jego ciele. Mimo to, policja utrzymuje, że chrześcijanin popełnił samobójstwo.
Akcja policji wywołała falę sprzeciwu ze strony Kościoła i organizacji broniących praw człowieka. Odezwały się też głosy krytykujące tzw. ustawę o bluźnierstwie, która często służy załatwieniu prywatnych porachunków. Fanish Masih jest jej kolejną ofiarą.
Według najnowszych danych pakistańskiego Kościoła w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, co najmniej tysiąc osób niesłusznie oskarżono o bluźnierstwo. Wśród nich byli chrześcijanie, muzułmanie oraz wyznawcy innych religii. Szacuje się, że w wyniku tych oskarżeń 30 osób poniosło śmierć, dziesiątki trafiły do więzienia i były torturowane, a wielu Pakistańczyków straciło dorobek całego życia.
MT/Radiovaticana.org
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

