Kraków żegna kard. Franciszka Macharskiego. Trumna z ciałem byłego metropolity krakowskiego zostanie złożona w krypcie biskupów pod konfesją św. Stanisława na Wawelu. Trwa msza żałobna.
Trumna z ciałem hierarchy przebywa na Wawelu od czwartkowego wieczora. Trafiła tam w kondukcie żałobnym z bazyliki franciszkańskiej. Kard. Macharskiego żegnały tysiące krakowian. Podobnie jest w piątek. Pierwsi wierni zaczęli zbierać się na Wawelu o godz. 6.
W ceremonii pogrzebowej biorą udział przedstawiciele władz państwowych, między innymi prezydent Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Mszy świętej pogrzebowej przewodniczy metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.
– Między jego wiarą a życiem nie było rozdźwięku, dlatego szybko stał się autorytetem w środowisku krakowskim – mówi kard. Dziwisz.
– Między jego wiarą a życiem nie było rozdźwięku, dlatego szybko stał się autorytetem w środowisku krakowskim – mówi kard. Dziwisz.
– Przy różnych okazjach podkreślał, że najcenniejszą formą kultu Miłosierdzia Bożego stanowi stawanie się w świecie przedłużeniem ramienia tegoż Miłosierdzia Bożego. Miał świadomość wielowiekowych tradycji charytatywnych kościoła krakowskiego – mówił kard. Dziwisz.
– To ta świadomość sprawiła, że w Achidiecezji Krakowskiej powstało wiele różnorodnych dzieł miłosierdzia – podkreśla kard. Dziwisz.
– Kardynał zachęcał nieustannie ludzi do praktykowania miłosierdzia – wspomina kard. Dziwisz – nie pora dziś i nie sposób wyliczyć wszystkich dokonań, służb sprawowanych przez kard. Franciszka.
Kard. Dziwisz we wspomnieniu kard. Macharskiego zwraca uwagę na jego skromność i prostotę. Podkreśla, że to dzięki niemu powstało Sanktuarium w Łagiewnikach.
– Kard. Franciszek zostawia nam przykład człowieka i pasterza dobrego, o prostym stylu życia – mówi kard. Dziwisz. Z całego serca dziękuję siostrom albertynkom i siostrze Dorocie, które opiekowały się nim podczas choroby oraz w ostatnich dniach. – W imieniu zmarłego dziękuję wszystkim, od których doświadczał pomocy i życzliwości. Lekarzom i pielęgniarkom, którzy się nim troskliwie opiekowali – mówi.
