Rocznica Wyzwolenia Ziem Wschodnich – wydarzenie pod tym tytułem można odnaleźć na facebooku (http://www.facebook.com/events/426426107394869/). Dla polskich komunistów nóż w plecy wbity przez stalinowską armię jest powodem do radosnego święta a rozbiór państwa polskiego przez dwa najbardziej zbrodnicze reżimy był dla nich przejawem dziejowej sprawiedliwości. Oficerowie pomordowani w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie i innych katowniach byli – według członków KPP – sami sobie winni jako wyzyskiwacze ludu pracującego miast i wsi.

 

Sądziliśmy, że jak zły sen minęły czasy, gdy zbrodnie skrzętnie ukrywano albo, wręcz przeciwnie, nazywano aktem sprawiedliwości dziejowej a zbrodniarzy wynoszono pod niebiosa jako bohaterów i dobroczyńców ludzkości, gdy zło nazywano dobrem a dobro złem. Niestety, jak widać, w niektórych głowach nadal pokutują antypolskie schematy nakazujące nazywać wyzwoleniem to, co było ohydną, podstępną agresją wymierzoną nie tylko w Państwo i Naród polski oraz inne narody (nie bez trudności co oczywiste, ale za to od wieków) współegzystujące na Kresach, ale i w same podstawy europejskiej i chrześcijańskiej cywilizacji.

 

Zastanawiamy się , czy wychwalanie agresji na własną Ojczyznę, stawiania na piedestale wroga i najeźdźcy nie ociera się przypadkiem o zdradę. Czy takimi sprawami, propagowaniem antypolskich, zdradzieckich poglądów nie powinna się zająć prokuratura? Jak długo jeszcze mamy znosić policzki wymierzane rodzinom poległych za Ojczyznę żołnierzy i pomordowanych cywilów?

 

Powie ktoś, że żądamy wolności poglądów dla siebie a odmawiamy jej innym, że działacze KPP mają takie samo prawo do głoszenia swoich przekonań jak katolicy. Teoretycznie tak. Ale to prawo - naszym zdaniem - kończy się tam gdzie zaczyna się zdrada. Gdyby któryś z "naszych" uznał, że Polskę należy podporządkować Watykanowi, że papież powinien decydować o tym jakie prawo ma uchwalać sejm uderzylibyśmy na trwogę dokładnie tak samo. Może to w uszach światłych Europejczyków zabrzmi jak herezja, ale tak - odmawiamy prawa do głoszenia poglądów zdrajcom. Ich miejsce jest na szafocie.

 

Monika Nowak&Alexander Degrejt