Mężczyzna, który podpalił swój dom, zabijając tym samym żonę i czwórkę dzieci, został skazany na dożywocie.

Sąd w Gliwicach skazał Dariusza P. na karę dożywocia. Według zarzutów prokuratury mężczyzna próbując wyłudzić pieniądze z ubezpieczenia, podpalił swój własny dom. W pożarze, który miał miejsce trzy lata temu, śmierć poniosła jego żona, a także czwórka dzieci. Skazany nie wyjdzie na wolność wcześniej niż za 35 lat. 

Według prokuratury nie było żadnych wątpliwości, że to Dariusz P. był winien zbrodni. informacje pochodzące z logowań telefonu wskazują, że w momencie pożaru był w pobliżu domu. Dokonał tego okrutnego mordu, gdyż chciał wyłudzić pieniądze z ubezpieczeń w związku z wielkimi długami, w jakie popadł. 

Co więcej, mężczyźnie zarzucono też próbę dokonania zabójstwa na najstarszym synu, któremu jako jedynemu udało się uciec z płonącego domu. 

Prokuratura określiła skazanego jako psychopatę, który nie cofnąłby się przed niczym, by zrealizować swoje cele. 

emde/fakty.interia.pl