Urzędnicy miejscy mówią, że podatek nie ma dyskryminować polskich pracowników, tylko sprawić, by zagraniczni robotnicy również płacili na utrzymanie miasta. Polentaks nie dotyczy Polaków, którzy są zameldowani na stałe w Venlo i tu płacą wszystkie świadczenia. Podatek zapłacą pracodawcy zatrudniający robotników sezonowych bez względu na ich narodowość.

 

Wprowadzenie dodatkowej opłaty władze uzasadniają tym, że każdy, kto przebywa w mieście, korzysta z dróg, kanalizacji czy z interwencji policji. Z kolei każda osoba, która zatrzymuje się w hotelu lub na kempingu, opłaca podatek turystyczny. Większości sezonowych robotników udaje się go uniknąć, ponieważ mieszkają oni w ogrodach i sadach swoich pracodawców. Teraz to nie będzie możliwie, gdyż to właśnie pracodawca będzie odpowiedzialny za to, by jego pracownicy uiszczali podatek.


Z jednej strony to sensowana propozycja dla miasta, z drugiej dziwna procedura w tzw. UE, która tak pięknie planowała wspólną politykę gospodarczą. Siła narodowa państw unijnych górą.


semo/dziennik.pl