Do Warszawy, jak twierdzą organizatorzy, przyjechało ok. 80 tys. członków „Solidarności”. Ich manifestacja rozpoczęła się na pl. Piłsudskiego, gdzie m.in. odbył się koncert Pawła Kukiza i zespołu Piersi.
Demonstranci przeszli także pod Sejm. Tam, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, że będzie to manifestacja inna niż dotychczasowe, kolorowa i pokojowa, zapłonęły opony i poleciały petardy.
Przed gmach Sejmu przyjechali także strażacy, aby ugasić płonące opony. Demonstranci „Solidarności” początkowo nie chcieli przepuścić wozu strażackiego. Manifestanci skandowali "złodzieje, złodzieje", mieli ze sobą także transparenty z antyrządowymi hasłami.
Fot. Marta Brzezińska









