W czwartek, kilka minut po godzinie 11.00 pod siedzibą "Gazety Wyborczej" w Warszawie przy ul. Czerskiej 8/10 spotkało się kilka osób. - Uważałem przyjście tutaj, na ulicę Czerską, za swój moralny obowiązek, żeby pokazać, że pamiętamy o sprawie, która rok temu tak bardzo nas poruszyła. Brałem wtedy aktywny udział w komentowaniu tych wydarzeń na Forum Frondy i mam swój wkład "popkulturowy" w to co się wtedy działo, bo jestem autorem określenia "Gazeta Aborcza". Ta nazwa dużo lepiej pasuje do tego dziennika – powiedział jeden z uczestników.
Spod siedziby Agory grupa ruszyła na ulicę Miodową, pod ministerstwo Zdrowia RP. Modlono się m.in. w intencji dziennikarzy zaangażowanych w wywieranie presji, aby 14-latka dokonała aborcji. - Ten dzień to także okazja do modlitwy za Piotra Pacewicza (zastępcę redaktora naczelnego "GW"), który był w pierwszym szeregu walczących o prawo do zabicia dziecka – uważa w komentarzu dla Fronda.pl Tomasz Terlikowski,
Pod ministerstwem zdrowiamodlono się w intencji minister Ewy Kopacz, która wskazała szpital, w którym zabito dziecko w ostatnim dopuszczalnym przez prawo dniu. O 17:00 odbyła się Msza w kościele oo. Paulinów przy ul. Długiej.
W Krakowie, Poznaniu i Lublinie przygotowano podobne akcje.
We Wrocławiu pod redakcję "GW" przyszło kilka osób. Przynieśli znicze i nekrolog, który ustawili przed wejściem do siedziby redakcji. Odmówili modlitwę. Po kwadransie ochroniarz kazał im zabrać znicze z "terenu budynku". - Zapytałem, gdzie kończy się ten teren? - opowiada forumowicz Frondy Jahos, który brał udział w akcji. - Przesunąłem znicze i nekrolog na środek chodnika, żeby nie prowokować ochroniarza. Dzięki temu staliśmy się jeszcze bardziej widoczni dla przechodniów. Zaczepiali nas, żeby dowiedzieć się o co chodzi a my rozdawaliśmy im artykuł na temat sprawy Agaty, który znaleźliśmy na portalu Fronda.pl - mówi.
JaLu
Zobacz zdjęcia nadesłane przez uczestników akcji pod redakcją wrocławskiej "Gazety Wyborczej".

