Publikacja dotycząca Dino Boffo wywołała sprzeciw zarówno polityków, hierarchów Kościoła jak i środowisk katolickich. Po stronie byłego szefa katolickiej gazety stanął przewodniczący Senatu Renato Schifani. Zaprotestowali nawet politycy centrolewicowej opozycji mówiąc, że artykuł jest "niegodny" i "haniebny", tym bardziej, że ukazał się w dzienniku, wydawanym przez brata premiera, Paolo Berlusconiego.
Solidarność z redaktorem katolickiej gazety wyrazili politycy opozycyjnej partii Unia Centrum, a Rocco Buttiglione nazwał tekst "antykatolicką ofensywą rządzącej większości" oraz "typową faszystowską lub komunistyczną agresją".
"Il Giornale", gazeta wydawana przez rodzinę premiera Silvio Berlusconiego, opisała sprawę Dino Boffo, redaktora naczelnego "Avvenire" nazywając go "homoseksualistą, znanym także policji". Gazeta poinformowała, że uniknął on procesu dlatego, że wypłacił znaczne odszkodowanie jednej z ofiar.
W 2004 roku sąd w Terni skazał byłego szefa gazety włoskiego episkopatu na grzywnę w 516 euro, odpowiadającej sześciu miesiącom więzienia, za telefoniczne nękanie, obrażanie i zastraszanie żony mężczyzny, z którym - jak stwierdza gazeta - "Boffo, homoseksualista znany także policji z powodu jego kontaktów", miał romans.
"Il Giornale", broni się w komentarzu obecnego redaktora naczelnego Vittorio Feltri pt. "Wściekłość zdemaskowanych moralistów". Napisał w nim, że gazeta ma zamiar ujawniać dalsze wstydliwe rewelacje dotyczące "moralistów", którzy w ostatnim czasie "spekulowali o tym, co dzieje się w pościeli innych". Odniósł się w ten sposób do wszystkich, którzy w ostatnich miesiącach potępiali obyczajowe skandale z udziałem premiera Berlusconiego, często na łamach "Avvenire".
Co na to Kościół? Szef Konferencji Episkopatu Włoch kard. Angelo Bagnasco nazwał artykuł "niesmacznym i ciężkim atakiem". Zapewnił także o "szacunku i zaufaniu" do Dino Boffo w imieniu swoim i "wszystkich włoskich biskupów oraz wspólnoty chrześcijańskiej".
Watykański sekretarz stanu Tarcisio Bertone, który miał zjeść obiad z Silvio Berlusconim po uroczystościach w L'Aquila, odwołał spotkanie. Oficjalnie, jako przyczynę odwołania podano chęć wsparcia ofiar trzęsienia ziemi środkami finansowymi, które miały być przeznaczone na wspólny obiad.
AJ/Rz/Telegraph.co.uk
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

