Z piątku na sobotę, w położonym niedaleko Manchesteru Leeds w Wielkiej Brytanii, doszło do kolejnego brutalnego pobicia polskiego obywatela. Grupa około 30 młodych ludzi zaatakowała dwóch Polaków, z których jeden został pobity do nieprzytomności. Przedstawiciele policji w West Yorkshire oświadczyli, że traktują to zajście jako przestępstwo na tle narodowościowym.  

Sprawa ataków na polskich obywateli zamieszkałych w Anglii jest bardzo poważna. Od czerwcowego referendum, dotyczącego wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, doszło już do osiemnastu takich napaści.

Na ostatnie wydarzenia zareagował Konsul Generalny RP w Manchesterze, Łukasz Lutostański, który wystosował list do policji w Leeds.

„List jest stanowczym żądaniem zapewnienia bezpieczeństwa polskiej społeczności w Leeds. To już trzeci taki incydent w ostatnich tygodniach. Chcielibyśmy poznać precyzyjny plan policji. Przekonać się, jak zamierza zapewnić bezpieczeństwo polskiej społeczności”

- zapewnił w wypowiedzi dla Polskiego Radia konsul.
 
To już trzecia w ostatnich tygodniach napaść dużej grupy Anglików na polskich obywateli przebywających i pracujących na Wyspach. Najbardziej tragicznie zakończył się atak w Harlow, mający miejsce przed tygodniem, kiedy to jeden z Polaków poniósł śmierć a drugi został ciężko ranny.

LDD, Źródło WP.pl