Grzegorz Schetyna w rozmowie z PAP podkreślił, że "nie można zaogniać sytuacji". Podobną opinię wyraził także szef klubuLewicy Grzegorz Napieralski. "Jestem przeciwnikiem rezolucji, aktów politycznych wokół tego" - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.
Janusz Piechociński uznał natomiast, że rezolucja PiS jest przedwczesna. - Szkoda, że nasi koledzy z PiS nie poczekali na przyjazd z Moskwy prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta i szefa MSWiA Jerzego Millera, stojącego na czele rządowej komisji badającej przyczyny katastrofy. Dobrze by było poczekać, co stamtąd przywiozą, jakie będą ich odczucia i informacje - mówił PAP Piechociński.
Podkreślił, że jeśli Seremet i Miller przywiozą z Moskwy dobre wieści, że prace postępują sprawnie, a polscy prokuratorzy w pełni współuczestniczą w rosyjskim śledztwie, to - według niego - ta rezolucja może być odebrana "totalnie nieprzyjaźnie".
Decyzja o wprowadzeniu rezolucji do porządku obrad będzie głosowana przez parlamentarzystów dziś o godzinie 20.
TPT/Onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

