Marta Brzezińska: Solidarna Polska (razem z PiS i SLD) złożyła wniosek o odrzucenie rządowego projektu nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Sejm właśnie odrzucił ten wniosek w pierwszym czytaniu. Co dalej z ustawą o podwyższeniu wieku emerytalnego?

 

Patryk Jaki: Myślę, że teraz Platforma Obywatelska przyjmie formułę sejmowego walca. To niestety znaczy, że ustawa może zostać uchwalona bardzo szybko, bez zbędnych dyskusji. Mówię „niestety”, bo to jest jak leczenie skutków, a nie przyczyn. Przyczyną tego, że musimy podnosić wiek emerytalny jest diagnoza rządu, że za kilka lat Polaków może być nawet dziesięć milionów mniej. Dlatego siłą rzeczy trzeba podnieść wiek emerytalny, bo mniej osób będzie musiało więcej i dłużej pracować. Tylko pytanie, czy tak naprawdę musi być.

 

A jaka jest alternatywa?

 

Alternatywa, którą proponuje Solidarna Polska jest taka, że trzeba zadbać o instytucję rodziny. Wtedy naprawdę nie trzeba będzie podnosić wieku emerytalnego. Polacy rodzą dzieci w Wielkiej Brytanii, ponieważ tam mają zdecydowanie lepsze do tego warunki. Tam dba się o instytucję rodziny, a w Polsce tego nie ma. Gdyby zastosować proste warianty, takie jak w Wielkiej Brytanii, to jestem przekonany, że nasza sytuacja demograficzna by się poprawiła i nie trzeba by było podejmować tak głupich ustaw. I to nie jest wyważanie otwartych drzwi. Te rozwiązania, o których mówię są wyjątkowo proste – powszechność dostępu do żłobków, czego w Polsce nie ma, promowanie rodzin wielodzietnych, im większa rodzina, tym większe dopłaty państwa. I nikt nie mówi, że Wielka Brytania to państwo socjalistyczne. To państwo, które potrafi dbać o rodzinę. W przeciwieństwie do Polski.

 

Dlaczego zatem rząd forsuję tę, niewątpliwie szkodliwą ustawę z takim uporem?

 

Też się nad tym zastanawiamy. Nie wiem, czy to przypadkiem nie jest jakiś element cichej, niepisanej umowy Donalda Tuska z politykami europejskimi, którzy w zamian za to w przyszłości mają mu zagwarantować ważne stanowisko w Unii Europejskiej. Jeżeli by tak było naprawdę, to przykre jest to, że swoje partykularne interesy Tusk przedkłada nad interes kraju i jego mieszkańców.

 

Wczoraj pańska klubowa koleżanka Beata Kempa zapowiadała, że że „przyjdzie taki rząd, który z wielką troską będzie się musiał pochylić nad problemami Polaków.Będzie taki rząd i będzie niebawem”. Czy tym nowym, lepszym rządem, który zapobiegnie tej szkodliwej ustawie, będzie rząd, w którego skład wejdzie Solidarna Polska?

 

W pierwszy dzień rządów Solidarnej Polski ta ustawa zostanie natychmiast zmieniona – to możemy obiecać.

 

Rozmawiała Marta Brzezińska