- Według mnie trzeba tę ustawę napisać od nowa - mówi bez ogródek szefowa zespołu do spraw in vitro Małgorzata Kidawa-Błońska.
Przyczyny odrzucenia projektu Gowina nie są znane. Nieoficjalnie mówi się, że kością niezgody stał się przepis zakazujący zamrażania zarodków. Według Gowina zamrażanie zarodków urąga godności istoty ludzkiej.
Jego krytycy uważają, że w konsekwencji oznacza to spadek skuteczności metody zapłodnienia pozaustrojowego z 30 procent do zaledwie kilku.
Na odpowiedz Jarosława Gowina nie trzeba długo czekać. - Radość moich oponentów z tego, jakoby mój projekt uregulowania kwestii zapłodnienia in vitro trafił kosza, jest przedwczesna – podkreśla.
Wypowiedź pani poseł Małgorzaty Kidawy Błońskiej skomentował stwierdzeniem, iż jest to jej własne stanowisko. Jego zdaniem, tylko projekt zbliżony do obecnej propozycji ustawy ma szansę poparcia w głosowaniu parlamentarnym.
Jeśli władze PO odrzucą projekt Gowina, jest prawdopodobne, że na czele komisji w tej sprawie stanie ktoś inny. Janusz Palikot?
BM/Dziennik
Zobacz także:
Przeczytaj projekt ustawy "bioetycznej"
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

