- Rzeczywiście pojawiają się takie nazwiska, które budzą moją konsternację, żeby nie powiedzieć zdumienie. Izabella Sierakowska - żarliwa apologetka PRL-u, osoba o radykalnie antykościelnych poglądach - miałaby być popierana przez partię należącą do klubu chadeckiego w Parlamencie Europejskim? To byłoby dziwaczne, mam nadzieję, że taka decyzja nie zapadnie. - powiedział Jarosław Gowin.

 

Poseł zastrzegł, że nie odmawia nikomu prawa do ewolucji poglądów. Jako przykłady osób, których poglądy ewoluowały wymienił m.in. Dariusza Rosatiego oraz Bartosza Arłukowicza.

 

Pytany przez dziennikarza, jak się czuje w sytuacji, gdy jego partyjnymi kolegami są ludzie popierający prawo do nieograniczonego zabijania dzieci do 12. tygodnia ciąży, czy edukację seksualną stwierdził, że wątpi, by mieli oni również obecnie takie poglądy. - Nie sądzę, żeby dzisiaj mieli takie poglądy, a w każdym razie żeby chcieli je forsować. Tak, jak nie sądzę, żeby Filip Libicki, o ile znajdzie się na listach Platformy, chciał forsować wprowadzenie w Polsce zakazu śmierci – powiedział Gowin.

 

Zdaniem Gowina przyjmowania na listy wyborcze tak wielu różnych ludzi oznacza, że „Platforma musi się poważnie zastanowić nad granicami swojej otwartości”.

 

żar/Rmf24.pl