Polska Komisja Wyborcza nie wyklucza, że głosy będą liczone ręczne. To wynik usterki, z jaką boryka się system teleinformatyczny. Niestety: PKW, jak twierdzą jej przedstawiciele, po prostu nie ma pieniędzy, żeby opłacić fachowych informatyków. I stąd nie jest w stanie w rozsądnym czasie uporać się z problemami.
PKW poinformowała, że jeżeli wszystko funkcjonowałoby jak trzeba, wyniki poznalibyśmy w ciągu kilku godzin. Ale w obecnej sytuacji czekać będzie trzeba najprawdopodobniej aż do środy.
Wciąż brakuje wyników wyborów do sejmików województw. Wiadomo za to, jaka była frekwencja: wyniosła 47,42 proc.
